Pozwolenie na budowę znajdujące się w rękach developera

Kiedy decyzja o zakupie mieszkania odnosi się do rynku wtórnego, każdy zainteresowany powinien się skontaktować z firmą developerską. Nie powinna ona być byle jaka, tylko sprawdzona, najlepiej wśród znajomych, ponieważ na forach internetowych mogą istnieć pewne przekłamania w tych kwestiach. Firmy developerskie mają w swoich ofertach nie tylko mieszkania, które już fizycznie istnieją, ale w wielu przypadkach posiadają także plany zagospodarowania przestrzennego, za pomocą których mogą sprzedawać mieszkania, które dopiero powstaną. Lepiej jest dmuchać na zimne i nie ufać tylko developerowi, ale sprawdzić taką sytuację z kilku stron, żeby nie kupić kota w worku. Developer może zapewniać, iż firma, która buduje blok, jak najbardziej posiada pozwolenie na budowę, więc wszelkie mieszkania powstaną legalnie i spokojnie można je kupować. Jeżeli kupione mieszkanie, które jeszcze nie zostało wybudowane, nie posiada pozwolenia na budowę, to może to później grozić lokatorom wysiedleniem z mieszkania, które otrzymuje nakaz do rozbiórki, z powodu powstania z samowolnej budowy. To, że developer obiecuje to jedno, a fakt zagospodarowania przestrzennego zapisany w pozwoleniu na budowę to drugie, więc zawsze warto jest sprawdzić rzetelną dokumentację, która stricte dotyczy wybudowania przyszłego bloku.

[Głosów:0    Średnia:0/5]