Ceny w dół, a mimo to nie stać nas na własne M

Mimo iż ceny mieszkań maleją, to nas na nie nadal nie stać. W czym więc tkwi problem? Ceny maleją to prawda, ale nie ukrywajmy faktu, że są one nadal wysokie w porównaniu z latami wcześniejszymi. Nie mamy tu na myśli roku 1980, ale wystarczy popatrzeć na rok 2000. Ceny mieszkań w tamtym okresie były co najmniej o połowę niższe. Nie jest to jednak jedyny problem. W dzisiejszych czasach zakup mieszkania z oszczędności jest praktycznie nie możliwy. Bowiem patrząc z perspektywy na bezrobocie, zbyt niskie pensje, odłożenie na mieszkanie zajęłoby nam około 20 lat. Czyli najlepiej by było oszczędzać od urodzenia. Ponadto banki nie ułatwiają nam zamieszkania we własnym mieszkaniu, bowiem, coraz bardziej zaostrzają procedury przyznawania kredytów mieszkaniowych. Jak się ostatnio dowiedzieliśmy w 2012 roku, po raz kolejny mają być zmienione procedury, oczywiście nie na korzyść kredytobiorców. Można by rzec, że kredyt mieszkaniowy jest tylko dla nielicznych. Większość ludzi, którzy zarabiają minimalną krajową, może sobie o własnym kącie pomarzyć. Pozostaje więc nieskończenie mieszkać pod dachem u rodziny, albo wynajmowanie mieszkania. Nie jest to jednak wyjście najrozsądniejsze, bowiem nie wiemy, kiedy umowa najmu zostanie nam wypowiedziana. Pozostaje nam więc żyć marzeniami, praktycznie nierealnymi, o ciasnym ale własnym mieszkaniu.

[Głosów:0    Średnia:0/5]