Brutalny start w dorosłość

Nastały bardzo trudne czasy. Trudne w szczególności dla ludzi młodych, którzy dopiero wkraczają w dorosłe życie. Jak pokazują nam ankiety około 70% młodych ludzi w wieku 2330 lat, nie posiada własnego mieszkania. Są to ludzie, którzy mają stałą pracę, mają założone rodziny, a mimo to mieszkają albo u rodziny, albo w wynajętym mieszkaniu. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego młodzi ludzie nie mają własnych mieszkań? Przecież mieszkanie to poczucie stabilności i bezpieczeństwa, czyli dwie bardzo istotne rzeczy. Prawda jest taka, że własne mieszkanie jest dla nielicznych. Młodzi ludzie pracują za najniższe pensję, za niskie, aby uzyskać kredyt mieszkaniowy. Ponadto, umowy o pracę są śmieciowe. Rzadko bowiem zdarza się, że młody człowiek dostanie od ręki umowę na czas nieokreślony, lub na określony przekraczający 1015 lat. To są naprawdę sporadyczne przypadki, gdy do takich sytuacji dochodzi. Jakby tego było mało, banki ciągle wyostrzają procedury dotyczące kredytów. Czyli ponownie życie daje się młodym ludziom we znaki, podnosząc im po raz kolejny poprzeczkę. Czy tak zatem ma wyglądać start w dorosłość? Jak młodzi ludzie mają zakładać rodziny, skoro nie mają gdzie mieszkać? Sytuacja jest gorsza niż się wielu osobom może wydawać. Jest to tragiczne, że młodzi ludzie, przyszłość i nadzieja naszego kraju, nie ma dachu nad głową.

[Głosów:0    Średnia:0/5]